wtorek, 13 grudnia 2016

Co wybierasz? - łatwa gra z działaniami matematycznymi w tle

Co wybierasz? - dlaczego taka nazwa gry?

Możemy dodać, możemy odjąć, możemy pomnożyć, a nawet podzielić...co wybierasz?...wiadomo, że dzieci wybiorą dodawanie, ale gra jest tak pomyślana, że po pewnym czasie, trzeba będzie wybrać inne z działań, bo dodawanie nie da oczekiwanego przez nas wyniku.



Gramy na macie, gramy bez maty...na dużym formacie i przy stolikach...

Możemy grać na edukacyjnej macie Mistrzów Kodowania, możemy grać "na szybko", bez długich przygotowań i kosztów, pisząc cyfry na zwykłych kartkach, lub w parach przy stolikach na gotowych planszach. Ja preferuję duży format i matę Mistrzów Kodowania, ale jej brak nie oznacza, że nie możemy skorzystać z tej propozycji.

Czego potrzebujemy?

Planszy, na której będą znajdowały się cyfry i liczby w zakresie od 1 do...tu patrzymy na możliwości naszych dzieci. Grając z klasą pierwszą, drugą, myślę że rozsądnie będzie na początek zakończyć na 12, 15.
Pionków, w tylu kolorach ile będzie zespołów. Każdy zespół potrzebuje od kilku do kilkunastu pionków w jednym kolorze.
Kostki wielościennej, lub pasków papieru z napisanymi liczbami. Wybierając paski, będziemy losować w miejsce rzutu kostką.

Planszę do gry robią dzieci...dodatkowe ćwiczenie w pakiecie😉

Plansza, to właściwie duży prostokąt składający się z pól z różnymi liczbami, możemy ułożyć ją sami, ale możemy zaproponować to dzieciom, w taki sposób, żeby przy okazji poćwiczyć coś jeszcze.
Ja robię to tak. Rzucamy trzy razy kostką, dwa większe wyniki rzutów to miary boków prostokąta, który będą dzieci budować. Korzystam z kostki 12 ściennej i zaznaczam, że wyniki od 1-5(za mała plansza) i 10 - 12 (za duża plansza) nie będą brane przez nas pod uwagę. Rzuty kostką śmiało możemy zastąpić losowaniem liczb na karteczkach. Przyjmujemy, że jedna mistrzowska tabliczka,
lub kartka to jedna jednostka miary w naszym prostokącie. I bierzemy się za budowanie planszy...

Pora na grę...






Przy dużym formacie, najlepiej grać zespołowo. Każdy zespół otrzymuje pionki w innym kolorze. Grając na macie pionkami mogą być kolorowe kwadraty (pomysł Krzysztofa Jaworskiego, ja używałam klocków w roli pionków, ale spodobało mi się to rozwiązanie i teraz z niego korzystam). W grze dążymy do tego, aby ustawić na planszy jak najwięcej swoich pionków. Na jednej tabliczce możemy postawić jeden pionek.
Przedstawiciel pierwszego zespołu rzuca kostką i otrzymuje załóżmy 9. Będzie szukał takich dwóch cyfr, które po wykonaniu, wybranego przez niego, działania dadzą wynik rzutu kostką, w naszym przypadku 9. Na tych dwóch cyfrach położy po jednym pionku. Na początku wachlarz rozwiązań będzie duży: dodawanie, przykładowo 4 i 5, odejmowanie 10 i 1, mnożenie 3 i 3. Co wybierze zespół, to już zależy od nich. Kolejno pozostałe drużyny postępują tak samo. Grę kończymy w momencie, kiedy zapełnimy planszę pionkami, lub kiedy nie będzie możliwe utworzenie działania przez dwie kolejne tury gry. Kiedy plansza się zapełnia pionkami, wybór działań robi się mniejszy i coraz trudniej jest znaleźć właściwe cyfry i działanie.
Reakcje:

3 komentarze:

  1. Na pierwszy rzut oka plansza skojarzyła mi się z sudoku :) Ciekawa i rozwijająca gra, pozdrawiam, www.youcancallmeann.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że trochę się zgubiłam. Rozumiem, że grę zaczynamy na planszy, która cała jest pokryta kartonikami z liczbami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, do gry potrzebna plansza ułożona z tabliczek z cyframi. Tylko możemy ułożyć sami planszę lub zrobią to dzieci, wtedy ćwiczą dodatkowe umiejętności. Jednym ze sposobów ułożenia planszy może być opisany prostokąt z rzutów kostką

      Usuń