czwartek, 8 grudnia 2016

Ratujmy Dota, ratujmy święta...bajeczna podróż po Polsce.

Szczęśliwy koniec...to był dopiero początek...

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma rzekami...tak zazwyczaj zaczynają się bajki, ta zaczęła się inaczej...Dashe i Doty, a właściwie Mikołaje, Elfy i Renifery szykowały się do Świąt Bożego Narodzenia...

Dot, popatrz jakie wszystko malutkie pod nami, widzisz te domy, do wszystkich musimy dostarczyć prezenty....au, co tak trzęsie, au, au...Dot, Dot!, nic ci się nie stało? gdzie jest Dot?...

Uczniowie ze Skarżyska Kamiennej pod opieką ich nauczyciela Sylwestra Zasońskiego postanowili odnaleźć Dota, pomóc Mikołajowi rozwieść prezenty i jeszcze zdążyć przed świętami...jak sobie poradzli, z pomocą programowania, ale o tym przeczytacie dokładnie na blogu:

Jedynka koduje




Paczka z czerwoną kokardą dla Wojtusia, paczka z niebieską dla Marcelinki, wszystko się pomieszało po tym wypadku, ta ciężka i wielka dla Zosi...Dot, Dot! sam nie dam rady przenieść jej na sanie, Dot!...nigdy go nie ma gdy jest potrzebny... A co to za list? 

Drogi Dashu, nie wołaj Dota, bo go tu nie ma...Dot jest za górami, za lasami, w domku, który powinien być z piernika, a nie jest...a co to za chatka z piernika bez pierników? a nawet bez chatki. Idź drogą z obrazków, rozwiązuj zadania, zbuduj mi słodki domek i wróć szczęśliwie z Dotem do krainy Świętego Mikołaja. Spiesz się, jeśli chcesz zdążyć przed świętami

Uczniowie ze Skarżyska raz uratowali Dota, teraz pomogą mu dzieci z przedszkola w Szczekarkowie. Muszą zbudować chatkę Baby Jagi. Potrzebują kolorowych kwadratów i słodyczy. Żeby je zdobyć, muszą przeprowadzić Dasha od obrazka do obrazka. Pod każdym z nich ukryte są fragmenty pierniczków, czekolad, cukierków. Ale tak łatwo nie będzie, bo obrazek mogą odwrócić dopiero, jak prawidłowo policzą oczka na kostce. Za każdym razem, wędrując od obrazka do obrazka Dashem steruje inny przedszkolak.




Tu kawałek czekolady, tu gałka loda, tu połowa cukierka...oj Docie, Docie czarno widzę Twój powrót do Dasha...muszą się te Twoje dzieci lepiej postarać...hi, hi...

Dzieci posegregowały więc słodycze zgodnie z kodem: każdy rodzaj oddzielnie, następnie połączyły w całość wszystkie fragmenty. Poszło bardzo sprawnie.

Dot, zerknij w szklaną kule, widzisz jakie sprytne te dzieciaki...ale nie ciesz się, jeszcze nie ciesz, 
muszą zbudować domek, a to wymaga współpracy, podzielenia zadań...no znowu to czarno widzę...hi, hi...

Dzieci ustaliły między sobą kolorystykę domu, wybrały odpowiednią liczbę kwadratów, zbudowały z nich chatkę, dołożyły drzwi, okna, a nawet komin, ozdobiły słodyczami, więc Baba Jaga, a tak naprawdę sympatyczna starsza pani, oddała im Dota. Teraz już chyba nic nie przeszkodzi w organizacji świąt...ale zaraz, zaraz



Dash, Dash zobacz jakiś list, Dash, gdzie jesteś?...

Drogi Docie nie wołaj Dasha, bo Cię nie usłyszy...

To list od Kopciuszka...tym razem na pomoc wyruszą przedszkolaki z Lublina. Czy uda im się odnaleźć pantofelek Kopciuszka?, czy zdążą przed północą? a może zakodują dynię w karocę...o tym przekonacie się jutro na ich godzinie kodowania...
Reakcje:

0 komentarze:

Prześlij komentarz