wtorek, 25 kwietnia 2017

Tablica suchościeralna i zabawy z Ozobotem...jak to wygląda, o czym pamiętać

Kilka dni temu na facebookowym Klubie Ozokoderów Rafał (Rafał Mitkowski prezes EduSense) wrzucił filmik, na którym Ozoboty jeździły po białej tablicy zmienionej w planszę. Na tablicy markerami narysowana była trasa, dodatkowe elementy, klocki lego idealnie dopełniały planszę. Wyglądało to czadowo...nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła...no musiałam😉. Da się, nie da się? Ozobot nie ucierpi? Jakich markerów użyć?...a może pójdźmy na całość i połączmy to z piaskiem kinestetycznym...zapraszam na test



Który marker wybrać?
Przygotowałam sobie cztery zestawy markerów:
Oryginalne Ozobot
Kidea - te otrzymujemy wraz z zakupem robotów
Specjalne do białych tablic
Permanentne
Markery Ozobot
 Markery Kidea
Markery do białych tablic
Zarówno Ozobot, jak i Kidea sprawdziły się bardzo dobrze. Łatwo się nimi rysowało, a przy pomocy nawilżanych chusteczek, czy wilgotnego ręcznika papierowego schodziły bez śladu i bez wysiłku. Ku mojemu zaskoczeniu markery do tablic były trudniejsze w usunięciu. Z usunięciem permanentnych nie jest tak łatwo, pomógł dopiero mocny płyn do czyszczenia trudnych zabrudzeń.

Do zabawy, czy do kodowania?
Na pewno do zabawy to świetne rozwiązanie, widzę też wiele możliwości wykorzystania takich tablic i Ozobotów na zajęciach dydaktycznych (małe tabliczki i kreślenie cyfr, liter, znaków literopodobnych. Dwa ruchy szmatką i można już kolejny tworzyć kolejny obrazek...). Co do typowego kodowania nie jest to rozwiązanie idealne. Dlaczego? Nasycenie barw na tablicy jest mniejsze niż na kartce, właściwie tylko przy markerach permanentnych wszystkie kody zostały przez Ozobota odczytane prawidłowo. Oczywiście można dobrać odpowiedni kolor, ale to wymaga potestowania (najlepiej sprawdzić przed zajęciami czy jest ok). Moim zdaniem to dobre rozwiązanie raczej dla młodszych dzieci, które dopiero uczą się rysowania tras, można poprawiać i poprawiać i zabawa będzie przednia, a grafomotoryka ćwiczona zupełnie niezauważalnie. Dodając magiczny piasek małe rączki poćwiczą swoją sprawność idealnie...dziś zegar ulepił mój synek, jutro zobaczę co ulepią moje "Myszki"🙂...i na koniec jeszcze jedno...jeśli pilnujemy, żeby koła nie jeździły po narysowanych liniach (trasa powinna być pomiędzy kołami) Ozobot jest w pełni bezpieczny🙂




Reakcje:

0 komentarze:

Prześlij komentarz