czwartek, 25 maja 2017

Obrót w lewo, obrót w prawo, podskok...tworzymy kod...z planszami do druku

Obrót w lewo...obrót w prawo...podskok...czyli tworzymy kod.
Pracując z najmłodszymi, z przedszkolakami najczęściej przy tworzeniu kodu używamy komend: do przodu, do tyłu, w prawo, w lewo. Używając symboli graficznych najczęściej są to strzałki kierunkowe wskazujące stronę, w którą należy się przemieścić. Do momentu aż dzieci dobrze nie opanują kierunków i takiego sposobu wskazywania drogi, warto przy nim pozostać...i ćwiczyć...ćwiczyć...ćwiczyć...a obroty wprowadzić dopiero kiedy z kierunkami nie ma już problemów.

Krok w prawo, krok w lewo...coś tu nie gra
Kiedy ustawimy się w jakiejś pozycji startowej i przyjdzie nam zrobić krok w prawo, to zauważymy, że robimy to "krokiem dostawnym". Nie jest to naturalny sposób chodzenia. Chodząc, kiedy chcemy zmienić kierunek po prostu obracamy się we właściwą stronę, następnie idziemy do przodu. Tylko to już nie będzie krok w prawo (lewo), tylko obrót i krok do przodu...i takim sposobem wydawania komend dziś się zajmiemy.
Obrót czyli...
Wprowadzając obroty ustalmy najpierw z dziećmi, co właściwie rozumiemy pod pojęciem obrót w prawo, obrót w lewo. Przy tworzeniu kodu obrót potrzebny jest nam po to, abyśmy zmienili kierunek przemieszczania się (lub postaci którą kierujemy). Pełny obrót w tej sytuacji nic nam nie pomoże, bo po wykonaniu go nadal będziemy w tej samej pozycji. Nawygodniej będzie przyjąć, że "obrót", to przekręcenie o 90 stopni, czyli wykonanie tak naprawdę 1/4 pełnego obrotu. Kiedy to mamy za sobą dochodzi druga trudna dla małych dzieci kwestia. Z czterech dotychczasowych kierunków (do przodu, do tyłu, w prawo, w lewo) zostają nam dwa (do przodu, do tyłu). Dla dzieci taki zapis może być problematyczny, ponieważ obserwując miejsce przemieszczenia się bohatera zauważymy, że przesunął się w prawą lub lewą stronę, a komendy idź w prawo, lub analogicznie idź w lewo nie było. Nie było dlatego, że za kierunek odpowiedzialność wzięły obroty, a przemieszczenie może być tylko do przodu, lub do tyłu. Tak tak jak chodzimy: do przodu lub do tyłu, a kiedy chcemy zmienić kierunek, skręcić w boczną uliczkę, to obracamy się w miejscu całym ciałem w kierunku, w którym chcemy podążyć, następnie idziemy do przodu. Zanim podziałacie z przygotowanymi przeze mnie kartami pracy, warto żeby dzieci poćwiczyły obroty na sobie. Zwracajcie na to uwagę chociażby na spacerze pokazując, że idziemy cały czas do przodu, a właśnie obrót sprawił, że zmieniliśmy kierunek przemieszczania się.
Wystartujmy z dowolnego miejsca...
Każda plansza składa się z kompozycji sześcianów i miejsca na wpisanie kodu. Ja na przykładowych zdjęciach zaznaczyłam za pomocą grafiki robota i emotikonku, gdzie mam start i metę. Wy możecie zaznaczyć to w dowolny sposób, pamiętając o tym, że przemieszczający się bohater "musi mieć twarz), żebyśmy wiedzieli, z jakiej pozycji startujemy. Czy stoi twarzą do kierunku, w którym chce iść, czy musi zacząć drogę od obrócenia się. W jaki sposób będziemy zapisywać kod: należy ustalić symbole i ich znaczenie, najłatwiej będzie wykorzystać strzałki kierunkowe. Ustalcie też jak będzie wyglądał skok, u mnie to taka zygzakowata strzałka, ale macie dowolność. Wydrukowaną kartę warto zalaminować, bo wtedy używając mazaków, można wypełniać ją wielokrotnie, zmieniając pozycję startową i metę, bez potrzeby ponownego drukowania kart. Zacznijcie od krótkiej drogi i obrotów tylko w jednym kierunku, stopniowo podnosząc stopień trudności. Dla ułatwienia możecie też ułożyć taką samą sytuację za pomocą klocków sześciennych i poruszać się po nich jakimś ludzikiem. Tworzenie kodu z obrotami wcale nie jest proste i warto poświęcić na takie zabawy troszkę czasu.
Gotowe plansze możecie pobrać pod poniższym linkiem:
Tu pobierzesz plansze







Reakcje:

0 komentarze:

Prześlij komentarz